8 listopada 2012

Konik ciemny, konik biały...

...oba mi się spodobały :)
Już wiem skąd moje zamiłowanie do koralikowych ozdób świątecznych.
Miałam jako dziecko taką śliczną ozdobę po mojej babci. Mały miś w klatce z koralików.
Gdzieś w rodzinie jeszcze jest. Ja muszę sobie tworzyć zamienniki ;)


7 listopada 2012

Moje dziecko tworzy :)

Rękodzieło tak wciągnęło moją córkę, że dzielnie wycina, nakleja, ozdabia, szyje.
Przygotowuje świąteczne dekoracje :)
Tu girlandka z jabłonkowych plastrów ozdobiona filcem
(nie brałam udziału w jej tworzeniu, tata pociął gałąź jabłonki, dziecko zrobiło resztę).
Będzie wisiała w oknie kuchennym.


"Dzieło" przypadku

Przypadkiem konik na biegunach stał się konikiem bez biegunów.
Od razu pomyślałam sobie, że trzeba mu dorobić jakieś nietypowe bieguny.
No i ma koralikowe
.


6 listopada 2012

Wyróżnień nastał czas ;)

Dostałam cztery wyróżnienia :) Od czterech fajnych kobitek: Cath http://lavenderandrosestories.blogspot.com/, Goya http://goyarose.blogspot.com, Katrin.ka http://cudaodreki.blogspot.com/ i Monika http://szulinkowo.blogspot.com/. Bardzo mi miło, bardzo dziękuję :) Ponieważ pytań jest całe mnóstwo zacznę od Cath, jutro następne ;) Potem moje pytania, moje wyróżnienia i tak powitamy nowy rok ;)

1. Kot czy pies? pies
2. Wypoczywasz w górach czy nad morzem? nad morzem
3. Wolisz pisać piórem czy długopisem? długopisem
4. Ulubiony serial? brak
5. Jaki kolor ścian najbardziej lubisz? biały
6. Długi sen czy długa kąpiel? zdecydowanie sen
7. Jakie są Twoje ulubione kwiaty? uwielbiam większość kwiatów
8. Jaki jest Twój ulubiony zapach? zapach wiosny
9. Smak z dzieciństwa? oranżada
10. Który Bond jest według Ciebie najlepszy: S. Connery, R. Moore, P. Brosnan, D. Craig, inny? wszyscy są ok ;)
11. Łyżwy w zimie czy rolki latem? Łyżwy zimą, rolki latem :)

... no i filc again :)

Robię wszystko, by urodził mi się pomysł na zegar. Aż uszyłam znów filcaki. Jak tak dalej pójdzie filcowy sklep będę mogła otworzyć :)




Choinka i inne ozdoby świąteczne do kupienia w Szopie



Na dziś koniec, myślę nad toną pytań i odpowiedzi i szukam blogów :)

Skrzynka

Dostałam 3 wyróżnienia (za które bardzo, bardzo dziękuję, jest mi bardzo miło :)), hurtem, powinnam ułożyć 33 pytania, odpowiedzieć na 33 pytania i wyróżnić 33 blogi??? Nie, to chyba by było za dużo dobrego. Wyszukam 11 blogów :) 
Wrzucam na razie tylko skrzynkę, którą wczoraj w lekkim pośpiechu malowałam i lecę tworzyć koci zegar, na który wciąż nie mam pomysłu :(




5 listopada 2012

Filcowo

Powinnam chyba zmienić nazwę bloga na "filcowo mi", bo filcu ostatnio u mnie więcej niż drewna :)

Kociaki zrobiłam już dawno temu, pewnie gdzieś tu się już przewinęły, ale pokażę w pełnej krasie:



Serduchowy wianek filcowy:


Korale:


I korale, które zrobiła dla mnie moja córka:


Wianek i inne ozdoby świąteczne do kupienia w Szopie :)

4 listopada 2012

I znów... ;)

Mam wrażenie, że do świąt bardzo niewiele czasu zostało! Trzeba pędzić z ozdobami ;)

Konik. Skromny, zadumany :)




Renifer w sweterku typowo świątecznym:
(renifery można kupić w sklepiku, surowe i ubrane :))



Ptaszyny:



Ptaszyny również są w sklepiku.

Duże serce drewniano-filcowo-sznurkowe:



I filcaki:



Na koniec moi ulubieńcy (sznurek zapleciony w warkocz świetnie nadaje się na rogi - sznurek dzielnie zaplata moja córka):


A gdy ja tworzę, nasza przybłęda śpi sobie smacznie uroczo układając łapki :)


Tego kota nie ma w sklepiku ;)

2 listopada 2012

Trochę folkowo, przaśnie :)

Temat świąt z pewnością pozostanie z nami już do grudnia :) Niewiele udało mi się wczoraj zrobić, ale, ponieważ jednak byłą chwila na robótki ręczne, mam dziś co pokazać.

To moje krzywe serce . Delikatnie udekorowane. Jest dość duże, masywne, ale nabrało lekkości. Ja oczywiście je kocham ;)



Konik też delikatnie. Kawałek papieru ryżowego i sznurek lniany:



Surowego konika można kupić tutaj ;)


Serce całkiem nowe:


Serce stare dostało guziczek:


I ptaszyna:



All together :)



Życzę spokojnego długiego weekendu :)

31 października 2012

Proste, naturalne...

Dziś kolejne serce. Takie chyba lubię najbardziej. Uplotłam warkocz z lnianego sznurka, wywierciłam dziurki w serduchu. Potem wystarczyło przewlec warkoczyk przez wywiercone otwory. Może dostanie kiedyś koloru, ale na razie tak ładnie razem wyglądają bez upiększeń :)






A tu dziurawe serce:



Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj i dziękuję za odwiedziny!

30 października 2012

Śnieg wciąż leży...

A skoro leży, to nastrój wciąż świąteczny. Uszyłam serducho. Zawsze zachwycam się pracami szyjących dziewczyn, uwielbiam ozdoby dziergane i szyte, a że z filcu nie jest trudno szyć, zatem dzisiejszy ranek był pod znakiem igły i nitki. Zajęcie dla cierpliwych. Usiadłam sobie w kuchni, szyłam, a za oknem publiczność się zebrała. Pewnie się stworzenia dziwiły...







A ponieważ mąż zaczął robić skrzynkę (ma mieć fikuśną rączkę i być "stara"), pożyczyłam ją na moje świąteczne gadżety. I nie wiem, czy ją oddam. Fajna taka prosta, kanciasta. Akurat na drewienka.




Moja mała publiczność za oknem:











29 października 2012

Konik na biegunach

Choinka bez konika na biegunach? Nieee :) A skoro zima za oknami, to i ciąg dalszy przygotowań do świąt. Konik już jest. 





Konik do kupienia w sklepiku.

Litery

Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie kilkunastu serc pastelowych, które ozdobią imprezę urodzinową jej córeczki. Zawisną na sznurku i będzie girlanda. Postanowiłam do girlandy dodać imię małej. Litery i serca najpierw spatynowałam i... chętnie tak bym je zostawiła. Ale wiem, że pięciolatka nie będzie zachwycona. Miały być pastelowe, zatem będą. Ale już dostałam zamówienie od mojej córki na jej imię. Brązowe, patynowane. Jakże się cieszę, że chce właśnie takie :)