18 czerwca 2013

Moja dzisiejsza przygoda

Jadę ja sobie samochodem. Drogą idą dwa małe koteczki. Zatrzymuję się, bo w stronę koteczków mknie wielki owczarek, a koteczki zwiewają wprost pod mój samochód. Owczarek ich nie dopadł, koteczki jednak nie bardzo chciały się spod samochodu wynieść. Odczekałam, sprawdziłam, czy ich tam nie ma, odjechałam. Na szczęście powoli, na drugie szczęście blisko (do domu miałam najwyżej kilometr). Zaparkowałam i usłyszałam miauczenie. Szukam, sprawdzam. Otwieram maskę, a tam kotek. Dobrze, że droga krótka. Nie wiem, czy w całości by dotarł, gdybym jechała dłużej, z normalną prędkością. A pod maską temperatura zabójcza przecież, szczególnie w upał. Nakarmiłam kociaka i wróciłam tam, gdzie go znalazłam, bo dwa były przecież. Drugi ukrył się w krzakach przy drodze, tak żałośnie miauczał. I tak pięknie się przywitały. A potem wlazły do mojego samochodu. A teraz śpią na kanapie, wtulone w siebie, taka jedna kulka leży. Nie wiem, czy mają dom, wstępnie popytałam, nikt ich nie zna. Ale są chudziutkie, brudne (już nie, już po kąpieli :)). Ech... Ja wcale nie chciałam więcej zwierząt :( 

Dokładnie rok temu, w czerwcu, też przybłąkał się do nas kotek. Dziś jest już dorosły, ma ponad rok.  Mam nadzieję, że to nie będzie tak, że zawsze w czerwcu koty będę przygarniać ;)

















Mój "stary" kot obserwuje na razie maluchy z daleka. Nie jest zachwycony niestety.



23 komentarze:

  1. Dobra z Ciebie Kobieta. Takie znajdy, nazywane przez moja Siostrę Gratisami, przynoszą... szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz serducho jak stodoła :-) A może nawet jeszcze wieksze :-) Z pewnością jeszcze wieksze!!!! :-) Nie wiem, jaki masz stosunek do kastracji, ale warto by było się na to zdecydować... Gdyby wszyscy ludzie, którzy nie chcą rozmnażać zwierzaków by tak robili, nie ginełyby na drogach, z zimna, z chorób i z rak zwyrodnialców.
    Szczęśliwa jestem, ze tak sie Twoja przygoda zakończyła :-*** Wielki całus dla Ciebie i kiciaków :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze maluchy :3 Ale temu z mniejszą plamą na pyszczku wkropiłabym gentamycynę lub neomycynę do oczu, bo krwawienie może oznaczać zapalenie spojówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są przeurocze! :)
      Wystarczyła sól fizjologiczna, od wczoraj oczęta czyste. Ale i tak weterynarz musi je obejrzeć, więc i oczy sprawdzimy.

      Usuń
  4. Wiedzą koty do kogo przyjść...dobry człowiek musisz być, a one to czują:))) Kotki się zadomowia i ... byle do następnego czerwca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci tu dam do następnego! Uważaj, bo miauczącą paczkę dostaniesz, jak mnie szczęście do znajd nie opuści :) Wszak adres znam!

      Usuń
    2. Boże uchowaj!!! Ale byłby rwetes jakby moja Roksi je zobaczyła:)))

      Usuń
  5. Słodziaki :) dobrze będą mieć u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koty świetne - a dorosły widac ewidentnie, że mu nie pasi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie pasi :)Młodym natomiast pies nie pasi. Ale jakoś się wszyscy dogadają :)

      Usuń
  7. No i przybyło Ci kociego szczęścia :)))
    Dobra kobieta z Ciebie, one się na Tobie od razu poznały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koty są śliczne. Dobrze, że są wśród nas tacy ludzie jak Ty:) W zeszłym roku też przygarneliśmy kotka, którego znaleźliśmy w rowie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ja Ci te dwa boskie mogę podesłać! ;)

      Usuń
  10. Słuchajcie, jakie to są łobuziaki, wymiękam! One są wszędzie, nakręcają się wzajemnie, a ja... oszaleję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mają szczęście te kociaki. A dla Ciebie radość i kłopot...
    Ja znam takiego kotka, który teraz mieszka u mechanika, a przybył pod maską busa... 200km!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz :) A ja myślałam, że ten mój taki oryginalny sposób wybrał :) No to szacun ogromny dla tamtego kociaka!

      Usuń
  12. Ale cuda! Zazdroszczę Ci, choć wiem, że to kłopot. Nie mam kotków i nie mam widoków, żeby je mieć, a tak bym chciała znaleźć kocięta :((
    świetne są!

    OdpowiedzUsuń
  13. To zdjęcie z pupkami boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak miło się zrobiło czytając ten wpis ;) masz wspaniałe serduszko, nie odmówiłaś tym małym ślicznym kotom... są piękne ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak tak dalej pójdzie to kociarą będziesz po całości!

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczęściarze :) Trafiły na Ciebie. Przepiękne są, sama mam kota więc wiem jakie cuda może wymyślić taki kudłaty mieszkaniec, a co dopiero dwa małe :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń