28 stycznia 2013

Wiosenny stołek

Wracam zza światów. Niemal tydzień bez internetu, to dość ciekawe przeżycie :) Żebym jeszcze efektywnie wykorzystała ten czas... A ja zdołałam stołek pomalować :) Wiosennie tak. Na moich szydełkowo-drewnianych inspiracjach dominują pastelowe kolory. Zatem ja również postanowiłam przywitać wiosnę pastelowo. Bo ja już wiosnę witam! Wprawdzie za oknem wciąż sypie śnieg... Ale moje dzieci i małżonek obstawili już parapety doniczkami i skrzynkami, w których hodują roślinki. Zioła, trawy, kwiatki. Już kiełkują, więc wiosna tuż, tuż ;)


Jeszcze tylko wymyślę, jak coś miękkiego, jaśniutkiego i oczywiście szydełkowego umieścić na wierzchu i będzie cudnie. Na razie leży pled. A to obok to mój wynalazek. Mała pufka, która jeszcze pufką nie jest i być może wcale nie będzie, bo może będzie takim warkoczowym koszem :) 
Stołek oczywiście hand-made by mąż mój. 







Taki trochę przegadany ten post mi wyszedł. Ale muszę się wygadać, skoro tak długo mnie tu nie było. Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

36 komentarzy:

  1. Ja bym raczej powiedziała bardzo oszczędny:D Pufka warkoczykowa byłby niezła, jak i koszyczek! Ja też już wyglądam wiosny:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że niby oszczędny w słowach??? Toż ja się tak wysiliłam, by dużo tekstu było ;)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie to wygląda. Pastelowy stołek świetnie pasuje do dzierganek. Warkoczowy kosz jest bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! Wszystko jak dla mnie :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraw się kiedyś przez Wisłę i wpadnij, posiedzimy na ryczce ;)

      Usuń
  4. Bardzo fajnie to wygląda! Super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zestawione kolory ,świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A ja lecę oglądać Twoje ;)

      Usuń
  6. sliczne pasteLOVE wytworki :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pasteLOVE są zdecydowanie najbardziej wiosenne :)

      Usuń
  7. Wszystko bardzo piękne, pastelowe i wiosenne :) Pozdrawiam BUBA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele wprawdzie tego, ale jest to jakiś początek :) Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  8. Stolek rewelacja,kolorki tak samo:)
    Wiosno szybciej juz choc do nas...!
    Pozdrawiam,
    Tysia

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super krakk :-) rzecz nieoceniona przy sieganiu na gorna polke w garderobie. Kazda z nas powinna takiego miec. Ale nie ma , bo wiekszosc z nas cholduje modzie nowoczesnej jaka wciaz panuje w wiekszosci domow. Meble z tasmowki brrrr . Czy nie lepiej tak jak Wy stworzyc cos swojego, albo jak niektore z nas dac nowe zycie staremu. Bravo, bravo, bravo tak trzymaj . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo tu jesteś, no teraz widzę adres bloga ;)
      U nas ten krakk przez lata był łazienkowym podnóżkiem dziecięcym, gdy do umywalki nie sięgały. Plastikowy się nie sprawdził przy temperamencie mojego syna. Musiał być duży, stabilny. Wciąż służy dzieciakom, teraz w kuchni. To zdecydowanie mój ulubiony stołek :)

      Usuń
  11. stołeczek pierwsza klasa :)
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne kolorki!!!! i mebelki super :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny stołek Made Twój Mąż :), piękne kolorki dobrałaś. Pufka czy kosz wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dziś powstała druga pufka-nie-pufka ;) Tym razem ecru.

      Usuń
  14. taborecik jak z bajki... śliczny ten warkoczowy "twór"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Twór" :) Dzięki, twór stanie się, mam nadzieję, czymś fajnym, mam już pomysł, zdradzę, jak się uda go zrealizować :)

      Usuń